Gmina Grodzisk Mazowiecki - Tu przyszłość jest dziś

Młodzieżowa Orkiestra Dęta na 22 Międzynarodowym Festiwalu Folkloru w Port Sur Saone

Młodzieżowa Orkiestra Dęta pod kierunkiem kapelmistrza - tamburmajora Ryszarda Klechy w dniach od 10 do 15 sierpnia koncertowała na 22 Międzynarodowym Festiwalu Folkloru w Port Sur Saone we Francji. Do Port Sur Saone, miasta partnerskiego gminy Grodzisk, Orkiestra wyjechała wraz z delegacją samorządową. Obok Polaków w Festiwalu wzięli udział przedstawiciele Serbii, Mołdawii, Litwy, Turcji, Francji, Meksyku, Portugalii, Albanii, Indonezji, Burkina Faso oraz francuskiej wyspy Mayotta, położonej na Oceanie Indyjskim . Muzycy Młodzieżowej Orkiestry Dętej zaprezentowali repertuar marszowy, rozrywkowy i religijny.

 

Przygotowania

Wyjazd do Francji poprzedziły kilkumiesięczne przygotowania. W czerwcu spotkaliśmy się na warsztatach muzycznych w Soczewce. Nie było łatwo. Pobudka przez ósmą, śniadanie i pięciogodzinna próba na świeżym powietrzu. Mimo pięknej pogody, która przez cały nasz tygodniowy wyjazd dopisywała, z entuzjazmem ćwiczyliśmy nowy repertuar, a w nim gwóźdź naszego francuskiego występu czyli „Wiązanka melodii francuskich” w opracowaniu Józefa Bieganowskiego. Znane tematy z „Wiązanki…” rozbrzmiewały od rana do nocy z różnych stron naszego ośrodka i w 
różnych składach. Tydzień warsztatów szybko minął i po powrocie szlifowaliśmy na licznych próbach w Grodzisku marsze i utwory rozrywkowe, które później miały oczarować Francuzów.

 

Grodzisk – Zgorzelec – Port Sur Saone

Ósmego sierpnia, kilka minut przed 9.00, plac przed grodziskim Centrum Kultury powoli wypełniał się uśmiechniętymi młodymi ludźmi. Zdziwiłby się pewnie ktoś, kto przypadkowo znalazł by się wówczas nieopodal naszej grupy. Każdy z nas dźwigał bowiem mniejszy lub większy futerał z instrumentem, mundur orkiestrowy, walizkę, torbę, nuty a także poduszki, koce i inne potrzebne rzeczy do przetrwania niezwykle długiej podróży autokarowej do Francji. Przed nami ponad czterysta kilometrów do Zgorzelca, gdzie zanocujemy i rano wyruszymy w dalszą drogę na wschód Francji. Do Domu Turysty w Zgorzelcu przyjeżdżamy około 20.00. Jemy kolację, delegacja samorządowców, która nam towarzyszy, wyrusza w miasto w poszukiwaniu golonki a my rozlokowujemy się w pokojach i rozmawiamy. Kilka minut po siódmej rano następnego dnia jesteśmy już w autokarze. Wyruszamy do Francji… Do Port Sur Saone docieramy nocą. Na placu przed tamtejszym merostwem oprócz naszego stoi już kilka zagranicznych autokarów. Wysiadamy i naszym oczom ukazuje się niecodzienny widok. Kilkunastu młodych tancerzy ćwiczy niezwykły układ taneczny z nożami. Właściwie są to długie, połyskujące w świetle nocy miecze. Taniec jest zjawiskowy, tancerze przeskakują przez nie, uderzają nimi jeden o drugi a ja po tylu godzinach podróży mam wrażenie, że to nie dzieje się naprawdę… Wreszcie docieramy do naszego miejsca zamieszkania na czas festiwalowego pobytu. Budynek przedszkola w którym nas zakwaterowano jest przestronny, ma wysokie okna, ale gdy otwieramy drzwi łazienki naszym oczom ukazuje się dziecinne wyposażenie. Wszystko przystosowane jest dla osób do stu centymetrów wzrostu. To wprawia nas w osłupienie, na niektórych twarzach błąka się grymas niedowierzania, ale jest bardzo późno i wszyscy są tak zmęczeni, że analizę tej sytuacji zostawiamy na jutro.

 

Otwieramy Festiwal
Jest piękny, słoneczny dzień, stoimy na głównej ulicy Port Sur Saone. Przed nami tańczą Turcy, grając na surmie, mołdawskie i portugalskie tancerki prezentują swoje przepiękne kolorowe suknie, Afrykańczycy głośno walą w bębny, młody Albańczyk stroi cifteli, inny gra na gërnetë ,filigranowe Indonezyjki poprawiają swoje misternie upięte dekoracje głowy i nagle jest sygnał od mera, że już! Chwila koncentracji i maszerujemy na znak kapelmistrza do akompaniamentu werbla. Prezentujemy się zupełnie inaczej niż reszta przybyłych na festiwal gości. Jako jedyni nosimy mundury i jako jedyni gramy marsze i repertuar oparty na skali dur-moll. Radosna fiesta, która wokół nas się rozgrywa, daje nam znakomite tło do zaprezentowania naszej oryginalności. Nasze czerwone mundury ze złotymi epoletami i wysokie, napoleońskie czapki przykuwają uwagę publiczności, która nagradza nas gromkimi brawami. Grając marsz ”Castaldo” docieramy do ogromnego placu na którym ustawiono scenę. Wchodzimy na nią marszowym krokiem. Gramy fanfarę, potem hymn Polski, kilka marszy i rozpoczynają się oficjalne przemówienia. Delegacje z jedenastu krajów witają w swoich ojczystych językach gości festiwalu. Nad placem unoszą się dziesiątki kolorowych balonów… Festiwal został otwarty!

 

Koncerty
Kolejny dzień rozpoczynamy próbą. Dziś czekają nas trzy koncerty. Gramy w uroczystej paradzie, która tradycyjnie otwiera kolejny dzień festiwalu, potem koncertujemy na scenie przed salą widowiskową Saonexpo, następnie wchodzimy do środka i mamy wreszcie okazję zaprezentować nasz koncertowy repertuar. „Marsz biesiadny”, „Tiger Rag”, „Raiders March” i oczywiście „Wiązankę Melodii francuskich”. W trakcje jej wykonywania Francuzi wstają z miejsc i nagradzają nas brawami. Znane tematy z wiązanki podobają się publiczności, która nuci i klaszcze w trakcie naszego występu. Sala jest wypełniona po brzegi, po nas prezentują się Serbowie, na swój występ czekają także ubrani w filcowe spodnie i takież czapki Albańczycy. Schodząc ze sceny do kulis napotykamy artystów z Burkina Faso, uśmiechają się do nas, dając do zrozumienia, że nasz koncert im się podobał. Kilka godzin wcześniej spacerując po mieście miałam okazję wysłuchać ich koncertu. Hipnotyczny śpiew responsoryjny, intonowany przez czarną śpiewaczkę przeniósł mnie na chwilę do zupełnie innego świata… Tego dnia widziałam także meksykańskich artystów. Czarne kostiumy muzyków i niezwykle kolorowe suknie artystek z Meksyku tak przykuwały uwagę, że dopiero po dłuższej chwili zaczął docierać do mnie dźwięk trąbki, która górowała nad resztą instrumentarium. Trębacz popisywał się techniką zbierając za swój występ nie tylko oklaski, ale także kwiaty od pań. Koncerty festiwalowe odbywały się od południa do późnychgodzin nocnych. Niektóre z nich symultanicznie na kilku scenach. Najlepsza metodą aby podziwiać multikulturowe występy był spacer po mieście. W trakcie takiej wędrówki spotkałam najstarszy wiekowo zespół festiwalowy z Portugalii. Siedemdziesięcioletnia kobiety opowiadała za pomocą gestów i śpiewu historie swojej rodziny. Ubrana na czarno, w tradycyjny czepiec z białą chustą, wyglądała jak wyjęta z dziewiętnastowiecznej ryciny. Obok niej stała młodziutka portugalka w barwnym kornecie bamberskim, nakryciu głowy noszonym w Portugalii przez panny i z uwagą przysłuchiwała się melorecytacji starszej kobiety. Wiele koncertów odbyło się spontanicznie w okolicach stołówki. Tam trzy razy dziennie spotykaliśmy się z artystami biorącymi udział w festiwalu. Tu właśnie odbył się mały jam z udziałem naszego klarnecisty i saksofonisty a także serbskiego akordeonisty. Takie chwile były niezwykłe, pokazywały, że muzyka to język, który rozumie cały świat..

 

Atrakcje Port Sur Saone

Już pierwszego dnia idąc nad kanałem wodnym, który przepływa przez Port Sur Saone, odkryłam galerię drewnianych rzeźb. Nagie torsy kobiet lub całe postacie kobiece przykuwały uwagę swoją monumentalnością. Rzeźby przybyły do francuskiego miasteczka w ramach wymiany kulturalnej z miastem partnerskim znajdującym się w Meksyku. Przy kanale stoją zacumowane łodzie, niektóre bardzo nowoczesne, inne trochę mniej, jest spora ilość rybackich kutrów. Kanał wodny to nie jedyna atrakcja, liczącego zaledwie trzy i pół tysiąca mieszkańców, miasteczka. Cały kompleks obiektów sportowych gdzie można pograć w piłkę, tenisa czy popływać, sprawił, że i ja skusiłam się na odwiedzenie jednego z tych obiektów. Wybrałam się na basen. Następnego dnia na jednym z boisk nasza drużyna rozegrała emocjonujący mecz piłki nożnej. Były krzyki, śpiewy i dziewiąte miejsce w turnieju. Wieczory festiwalowe upływały nam na tańcach, każdego dnia kto tylko miał siły po koncertach mógł iść na dyskotekę. Przedostatniego dnia, wiele emocji wśród wszystkich wzbudziły wybory miss i mistera festiwalu. Tu w szranki z innymi, najładniejszymi i najprzystojniejszymi przedstawicielami jedenastu krajów z całego świata, stanęła nasza sekcja perkusyjna. Kasia i Dawid, co prawda nie zdobyli pierwszego miejsca w wyborach, ale spadający na scenie ręcznik naszej perkusistki i sportowa elegancja Dawida zostały uhonorowane sowitymi brawami.

Messe Universelle

Kończy się festiwal. Poniedziałkowy poranek piętnastego sierpnia jest parny. Już o godzinie 10.30 jesteśmy w pięknym kościele Saint Etienne. Barokowy wystrój ciekawie komponuje się z barwnymi strojami artystów festiwalu. Nasza Orkiestra rozpoczyna uroczystą mszę. Gramy kilka religijnych utworów. Prezbiterium kościoła wypełniają delegacje 11 państw. Naprzeciwko nas, w pierwszych rzędach mer Port Sur Saone i nasza delegacja samorządowa.Msza, w której bierzemy udział ma szczególny charakter. Każdy z jedenastu krajów zaproszonych na festiwal prezentuje się muzycznie w kościele. Efekt jest zaskakujący. Modlitwa Meksykańczyków, brzmi zupełnie niekościelnie. Czarnoskórzy artyści przyciągają uwagę wszystkich idąc wzdłuż głównej nawy i grając na swoich bębnach. Ja stoję z boku. Za chwilę będę czytać naszą polską modlitwę wiernych. Schodzę z ambony i za chwilę zaczynają modlić się Litwini. W kościele czuć niezwykłe skupienie. Młody chłopak wraz dziewczyną przy akompaniamencie gitary recytują kilkanaście zwrotek jakiegoś tekstu modlitewnego. Prosta melodia i ciepłe głosy obu wykonawców sprawiają, że ten występ jest wyjątkowy. Melodia modlitwy płynie jak mantra. Msza kończy się a wraz z nią nasz pobyt na Festiwalu Folkloru we Francji. Mimo, że mamy zaproszenie na kolejny festiwal, szkoda nam wyjeżdżać…

çifteli (rodzaj dwustrunowej mandoliny) i gërnetë (rodzaj klarnetu).

Elżbieta Abramczuk


Ankieta
Urząd Miasta Grodzisk Mazowiecki

ul. T. Kościuszki 32A
05-825 Grodzisk Mazowiecki

(22) 755-55-34
(22) 755-20-16
tel:

(22) 755-53-27

fax:

urzad@grodzisk.pl e-mail:

Godziny Otwarcia

p.08:00 - 18.00
wt. śr. czw. pt. 08:00 - 16:00

21.05.2012 Dziś:

Zapraszamy do zadawania pytań dotyczących naszej Gminy

Skrzynka interwencyjna
Ankieta badająca ocenę usług świadczonych przez Urząd Miasta Grodzisk Mazowiecki Wszystkie galerie